Aktualności

Pierwsza podróż elektrykiem w 6 krokach

Jak przygotować się do podróży autem elektrycznym?



Moja pierwsza podróż elektrykiem. Jak przygotować się do wyjazdu?

Wyjazd w pierwszą dłuższą trasę samochodem o napędzie elektrycznym z pewnością wywołuje ekscytację. Może również powodować lekki stres w szczególności jeśli jesteśmy przyzwyczajeni do silników spalinowych i uzupełniania paliwa niemal „na każdym rogu”. Ale dobra organizacja i odrobina planowania pozwolą nam cieszyć się z jazdy i nie martwić zmniejszającym się zasięgiem.

Miejsce akcji: trasa z Motorpol Wrocław do Karłowa u stóp Szczelińca Wielkiego w Górach Stołowych. To tu kręciliśmy jeden z filmów promocyjnych. Mierzy ona około 115 km i posiada blisko 3500 m przewyższeń. Generalnie niemal cały czas pod górkę.

Środek transportu: dwa samochody o napędzie elektrycznym: ŠKODA Enyaq iV 80 kWh o zasięgu 534 km i Volkswagen ID.4 77 kWh pozwalający przejechać do 520 km.

Kto: Dorota, na co dzień użytkowniczka benzynowej Octavii kombi trzeciej generacji i Natalia, szczęśliwa posiadaczka niewielkiego, miejskiego „elektryka”.

Utrudnienia: bagażniki zapakowane pod sufit akcesoriami, które miały zagrać w filmie oraz bagażami dziewczyn, których wielkość kilkukrotnie przewyższała potrzeby dwudniowego wyjazdu. Dodatkowo na dachu ŠKODY Enyaq iV znalazł się bagażnik z dwoma rowerami. Czas start!

 

Zacznij od logistyki

Kiedy nasze samochody były przygotowywane do wyjazdu, my wyznaczałyśmy najbardziej optymalną drogę i sprawdzałyśmy czy znajdują się na niej stacje ładowania. Korzystając ze strony PlugShare, w której podane są niemal wszystkie ładowarki, znalazłyśmy kilka na naszej trasie. Pozostało nam jedynie zainstalować aplikacje operatorów ładowarek, dzięki którym będziemy mogły połączyć się z urządzeniami, kontrolować czas oraz sprawdzać parametry ładowania.

Oba auta od chwili powrotu z ostatniej jazdy z Klientami były podpięte do ładowarek pod salonem, a przynajmniej takie miałyśmy przeświadczenie. Po uruchomieniu ŠKODY Enyaq iV okazało się, że czas ładowania był zdecydowanie za krótki, aby wyjechać z pełną baterią. Jak to się stało? Trudno znaleźć jednoznaczną odpowiedź. Ale faktem jest, że samochód przed wyjazdem był kilka razy przestawiany: a to myjnia, a to hala serwisu na czas montażu, a to pakowanie. Finalnie komputer pokładowy pokazał zasięg 136 km. Biorąc pod uwagę trasę, mieliśmy 20 km zapasu, czyli teoretycznie wystarczy. To była świetna okazja do sprawdzenia możliwości ŠKODY Enyaq iV i umiejętności jazdy elektrykiem 😉

 

Przygotuj się do jazdy

I tu zaczęły się rozważania. Powinnam postępować tak samo, jak w przypadku kończącego się paliwa w aucie z napędem konwencjonalnym czy tu procedura jest inna? Czy mogę włączyć klimatyzację (na zewnątrz było 31 stopni Celsjusza)? Czy uruchomienie nawigacji i radia nie będzie przesadą? Nie pozostało nam nic innego jak to sprawdzić.

Gdy temperatura wewnątrz osiągnęła ustawione 24 st., zużycie prądu przez układ klimatyzacji utrzymywało się w okolicach 2-3 kWh/100 km. Czyli są to wartości znikome. A co z radiem i nawigacją? W zasadzie ich działanie również nie miało większego znaczenia, ponieważ i tak są one częścią systemu infotainment, który był przez całą podróż włączony. Zatem bezprzewodowo podłączyłam telefon i uruchomiłam nawigację.

Mając wyznaczone ładowarki i świadomość ile czasu potrzebuję, aby choć odrobinę podładować auto jeśli zajdzie taka potrzeba, ustaliłyśmy ewentualny przystanek na trasie. Godzina wyjazdu wybiła, ekipa filmowa umówiona na konkretną porę, dzień zdjęciowy zaplanowany. Wyjeżdżamy!

 

Czas ruszać

Dla lepszego wykorzystania zasięgu ustawiłam aktywny tempomat, stopień rekuperacji i korzystałam z dostępnych w Enyaqu asystentów po to, aby zminimalizować zużycie baterii i zmaksymalizować odzyskiwanie energii. Zatem to samochód „decydował” o prędkości z jaką się poruszaliśmy dostosowując ją do rozpoznanych przez siebie znaków, zakrętów i samochodów, które znajdowały się przed nami.
Od czasu do czasu sygnalizował również konieczność ładowania akumulatora i przy ustawionej nawigacji sugerował zmianę trasy tak, aby przebiegała ona przez stację ładowania. A godzinę dojazdu do celu szacował w oparciu o dwie wartości: czas niezbędny do pokonania pozostałej drogi oraz długość ładowania. Tak, jak w przypadku samochodów spalinowych również w elektryku mogłam sprawdzić uśrednione zużycie i na jego podstawie oszacować przebieg dalszej trasy. Podróżowałyśmy drogami krajowymi, na których nie ominęły nas szybsze odcinki, korki, wjazd pod górę o sporym nachyleniu czy wyprzedzanie innych pojazdów. Na 43 km do celu, uzyskałam 86 km zasięgu. Całkiem dobry wynik!

 

Pierwsze ładowanie

Pierwszą ładowarkę, z której korzystałam mieliśmy na ogólnodostępnym parkingu w centrum Radkowa. Stwierdziliśmy, że warto połączyć przyjemne z pożytecznym i wykorzystać czas ładowania. To tu powstało kilka ująć w naszym filmie.

 

Następna znajdowała się w samym Karłowie tuż obok ośrodka, w którym nocowaliśmy. Plan zakładał, że auto będzie podłączone do niej przez noc. Ładowarka była sprawna, ale duże problemy techniczne z przekaźnikiem miał jeden z operatorów sieci komórkowej. Rozpoczęcie ładowania, wymagało połączenia się aplikacji w telefonie z „centralą” tak, aby ta mogła wysyłać do ładowarki sygnał inicjujący proces. Przy niedziałającym przekaźniku karta sim nie odbierała, ani nie wysyłała sygnału. Ładowanie okazało się niemożliwe, choć samo urządzenie było w pełni sprawne. Z pełną odpowiedzialnością trzeba przyznać, że takie sytuacje się zdarzają, nie można ich wykluczyć, a przy obecnej infrastrukturze, trzeba brać takie ewentualności pod uwagę.

Ale nie wszystko stracone! Tu zaowocowało wcześniejsze sprawdzenie okolicznych punktów ładowania. Kolację zjedliśmy w Kudowie-Zdroju zostawiając na ten czas auto podpięte do znajdującej się niedaleko parku zdrojowego ładowarki. Miasto to było też naszym planem zdjęciowym następnego dnia. Kiedy my kręciliśmy ujęcia z akcesoriami marki ŠKODA, Enyaq pozostawał podłączony do źródła prądu. W związku z tym, że nie udało się nam naładować auta przez noc, a dostępna ładowarka nie dysponowała szybkim złączem CSS, potrzebowaliśmy więcej czasu na zwiększenie zasięgu. Nasz drugi elektryk, VW ID.4, miał jeszcze spore zapasy energii, więc nie potrzebował dodatkowego postoju na ładowarce. Gdy nadszedł czas powrotu samochody były naładowane i gotowe do podróży.

 

Lista kontrolna

Jak najlepiej przygotować się do podróży samochodem elektrycznym? Przygotowaliśmy dla Was listę kontrolną przed wyjazdem w drogę:

  1. Naładować akumulator
  2. Sprawdzić długość trasy
  3. Zlokalizować punkty ładowania dostępne wzdłuż naszej trasy oraz zweryfikować:
    • Ich rozmieszczenie i odległości od np. miejsca noclegu czy głównej drogi
    • Moc ładowania – da nam to informację ile czasu potrzebujemy przeznaczyć na postój
    • Operatora – w naszym przypadku było dwóch różnych, a więc potrzebna była instalacja dwóch aplikacji
  4. Zaplanować trasę biorąc pod uwagę punkty ładowania jeśli jej długość przewyższa zasięg
  5. Sprawdzić czy mamy ze sobą kable potrzebne do ładowania jeśli planujemy zatrzymać się przy ładowarce bez wtyczek.
  6. Cieszyć się z jazdy!

 

Czas na podsumowanie

Na drogach spotykamy coraz więcej samochodów elektrycznych, a stacji ładowania przybywa. Owszem, jeszcze przez pewien czas ładowanie pojazdów z napędem niekonwencjonalnym nie będzie tak szybkie, jak tankowanie spalinowych, ale jesteśmy już coraz bliżej celu. Co należy podkreślić, to fakt, że podróże elektrykami są równie, o ile nie bardziej, komfortowe co autami z tradycyjnym napędem. I nie można odrzucać elektryków stwierdzeniem „dopóki nie pojawi się auto z zasięgiem umożliwiającym przejazd z Gdańska do Zakopanego, to się nie przesiądę”. Samochodem spalinowym również nie przejedziemy takiej odległości na jednym baku.

Jeśli elektromobilność nie jest Ci obca, lubisz szybko ominąć korki buspasem, jesteś gotowy poświęcić trochę czasu przed podróżą na zaplanowanie trasy, to elektryki są dla Ciebie. Podsumowując, elektryk nie jest taki straszny, jak go malują i osoba, na co dzień jeżdżąca autem z tradycyjnym napędem szybko się „przestawi”.

Sprawdź modele elektryczne dostępne w salonach Volkswagen, CUPRASKODA Motorpol Wrocław! Do zobaczenia!

P.S. A film, o którym wspominam w treści możesz zobaczyć tutaj:

Zobacz również

Wielka wyprzedaż wybranych modeli SEAT-a

Czytaj więcej

Czy warto zmienić koła lub opony na zimowe?

Czytaj więcej

...wobec potęgi gór prościej odkrywa się siebie...*

Czytaj więcej